Author: jola

Wkrótce: „Deszczowa kołysanka”

Dźwięki. Ile znaczyły w jego życiu? Początkowo były jedynie dodatkiem, rozrywką, z biegiem lat nabierały znaczenia i niepostrzeżenie wypełniały godziny, dni, tygodnie, miesiące, lata po same brzegi, stając się treścią życia. Budził się nad ranem i szedł kilka kilometrów do lasu, żeby nagrać głosy ptaków o świcie, trzask gałązki łamiącej się pod jego butami, szum wiatru w koronach drzew, szelest…

Kobieta na końcu peronu

„Czułam się wolna. Udało mi się wzlecieć ponad niewidzialny dach tworzony sztucznie przez ludzi, którym inni służą tylko do osiągania materialnych celów. Potrafiłam odkryć zwykłe, szczęśliwe życie, które chyba było mi z góry przeznaczone.”

Kobieta na końcu peronu – fragment

To był ostatni dzień przed rozprawą. – Jest pani taka piękna i dobra. – Nie odrywał ode mnie wzroku. – Pocałuje mnie pani? Zbliżyłam się do niego i pocałowałam go w czoło. Wiedziałam, że jutro zapadnie wyrok, którego on się tak do końca nie spodziewa. Wierzył naiwnie w to, że jedna noc nie może przekreślić następnych dni. Marzył o powrocie…

Asmodeusz. portrety

(…) była idealną kochanką, nie chciała ani męża, ani dzieci, chciała beztrosko spędzić czas, dobrze się bawić, jednym słowem hedonistka, tak jak ja. Jakież było moje zdziwienie, gdy którejś nocy po imprezie sowicie zakrapianej Campari, Martini i Manhattanem, padła mi w ramiona zalewając się łzami, załamując ręce w histerycznych konwulsjach.  Z wysiłkiem odgadywałem jej tragiczny monolog: „mam już trzydzieści sześć…

Asmodeusz. portrety – Kolekcjonerka – fragment.

„Nie odsłoniłam ci nigdy nic oprócz ciała, a odsłaniam je, żeby zakryć duszę. Osiągnęłam cel i teraz moja nagość czyni mnie niewidzialną.” „Sześć kobiet”, Anna Świrszczyńska W Kościele było chłodno i cicho. Ministrant w białej komży i czerwonym kołnierzyku obszytym złotą nitką, wspinał się na palcach, by zapalić świece stojące dumnie w wysokich lichtarzach. Za chwilę miała rozpocząć się msza…

Kiedy poznałem Danielę – opowiadanie z „Niebieskich cieni…”

Małżonkowie powinni wystrzegać się kłótni, jeśli nie dość się kochają, aby się pogodzić – Edmond Rostand   Kiedy miałem siedem lat, na drzwiach swojego pokoju powiesiłem plakat z Anną Jantar. To była dla mnie wówczas najpiękniejsza kobieta na świecie. Mimo, że do snu przytulałem wytartego tygrysa, zanim położyłem się do łóżka, każdego wieczoru, całowałem jej papierowe usta. Potem nastąpiły lata…

Tanja moja miłość – fragm. z Niebieskich cieni…

Miłość – rodzaj choroby, która ani rozumnych, ani głupich nie oszczędza – Albert Camus Moja miłość miała na imię Tanja. Była Niemką o słowiańskim imieniu. Skąd u jej rodziców taki wschodni sentyment? Czyżby słabość do wspólnej polityki (pakt Ribbentrop–Mołotow…)? Już samo jej imię, Tanja, nosi w sobie nutę nostalgii jak rosyjskie piosenki o tęsknocie i samotności, jak stepy akermańskie, jak…

Dom stał w otoczeniu śpiących roślin, na scenie gry świateł i cieni, mocno zapomniany, niedzisiejszy, odległy, ale wciąż piękny, dumny, majestatyczny i ogromny… Wiatr żonglował w powietrzu milionem drobnych płatków śniegu. Czarne szkielety drzew powoli skrywała delikatna tkanina bieli.

Moje życie zaczęło przypominać raczej jeden ciąg alkoholowo-imprezowy z krótkimi przerwami na wykłady, ćwiczenia i seminaria, a przerwy te stawały się coraz krótsze, mniej istotne, coraz bardziej odległe, a przywrócenie właściwych proporcji coraz mniej realne. Kiedy miałem piętnaście lat, mój ojciec kilka dni przed swoją śmiercią powiedział mi: „Synu, nie popełniaj moich błędów. Gdybym jeszcze raz otrzymał dar życia, miałbym…