Niebieskie cienie na śniegu

Czego oczekiwałem od ojca? (…) za mnie podejmie decyzję, że za mnie będzie żył, (…) powie mi, co mam robić, wyda rozkaz (…) a ja go wykonam i znowu wszystko będzie łatwe, proste i oczywiste? Ojciec milczał. Siedział i patrzył przez okno, w dal. Byliśmy sami, więc mógł mówić bez obawy, że mama mu przerwie i storpeduje jego zdanie. W…

Niebieskie cienie na śniegu – fragm.

Była sobota. Chciałem się wyspać, ale o godzinie siódmej rano do naszej sypialni wpadło dwóch Indian z pióropuszami na głowach, celujących do mnie z plastikowego łuku. Mimo że to była zabawka, byłem przerażony, że mógłbym stracić oko, gdyby strzała nie mignęła mi ponad głową, tylko celnie trafiła w źrenicę. – Wujku, nastaw nam w telewizorze jeden i koło! – wołał…

Niebieskie cienie na śniegu – fragment

Zniknęły regały, biurko i łóżko, na podłodze walało się tylko kilka książek z oberwanymi obwolutami. Podszedłem do okna. Za poszarzałymi szybami wirowały białe płatki śniegu. Poranny mróz zdołał obszyć delikatną nitką szklanego haftu brzegi okna. Stałem pośrodku pustego pokoju wpatrzony w oszronioną szybę, zimowy ogród za oknem… Gdzie jesteś? Czy w ogóle byłaś? Czułem się chory, zraniony do głębi, żal…

Niebieskie cienie na śniegu

„Nie sądziłam, że mój nowy interes będzie cieszył się takim powodzeniem. Ludzie nie chcieli dokonywać wyborów, czuć ciężaru odpowiedzialności, pragnęli zrzucić na kogoś to brzemię życia. Pytali dosłownie o wszystko: jakie kolory przyniosą im szczęście, czy jeśli zaczną nosić różowe bluzki, to spotka ich prawdziwa miłość, czy wyjdą za mąż, czy się rozwiodą, czy mąż ma kochankę, czy warto zmienić…

Asmodeusz. portrety – fragm.

Kto z nas odczuwa pełną radość z powodu teraźniejszości? Tej wielkiej sztuki życia możemy uczyć się od dzieci. (…) Czas – za długi, kiedy cierpimy, za krótki, kiedy jesteśmy szczęśliwi, jeden dla wszystkich i dla każdego inny, jego sprzymierzeńcem może być pamięć i wyobraźnia, obrazy i fotografie, dzięki nim możemy go zatrzymać, uwiecznić, nie pozwolić mu przemknąć. (…) złodziej urody,…

Diabeł tasmański – fragment

Konieczność myślenia o fizycznym przetrwaniu nauczyła mnie życia chwilą, uwolniła mnie od przeszłości, w pewnym sensie, bo przecież przeszłość była ze mną nierozerwalnie związana, to przeszłość właśnie przywiodła mnie do tego miejsca. Miejsca, które mnie ocaliło. Tak, jak kiedyś, w czasach jeszcze słowiańskich, kiedy to święte dęby otaczano zwartym opłotowaniem drewnianym, w którym znajdowały się dwie bramy, do którego wejść…

Asmodeusz. Portrety – fragmenty

Moje imię jest bardzo ważne. Beze mnie nikt nie wiedziałby, czym jest dobro, jestem kontrastem, dzięki któremu ludzie dostrzegają białą barwę. Czym byłoby nasze życie bez dobra? Dobroć jednak beze mnie nie byłaby przez nikogo doceniona, nie byłaby celem, dążeniem, mądrością. *** Nie musiałem być już Prometeuszem, pora zejść z piedestału, rozkuć łańcuchy popularności, wrzucić kilka koszul i ulubione dżinsy…